"Szukając szczęścia"

Powieść koncentruje się wokół jednego dnia w każdym roku, który opisany jest w kolejnym rozdziale. Jest to wyjątkowy dzień dla głównej bohaterki oraz jej rodziny.



Główna bohaterka - Malwina Zarzycka jest od trzech lat szczęśliwą mężatką, która osiągnęła stabilność zawodową, choć nie finansową i pracuje jako bibliotekarka, zaś wieczorami dorabia jako instruktorka gry na gitarze i pianinie, co jest swego rodzaju rekompensatą braku możliwości ukończenia studiów muzycznych, które nie wpisywały się w plany, jakie mieli wobec niej rodzice, zwłaszcza matka.


Odkąd pamięta, miała problemy w kontaktach z matką, która chciała ją wychować na swoje podobieństwo, nie zwracając uwagi na jej potrzeby i uczucia. Zdecydowanie łatwiej dogadywała się z ojcem, gdyż pozostawiał jej większe pole działania, a z czasem coraz bardziej wspierał i pomagał.

Jaj mąż Artur, którego poznała, gdy obydwoje byli jeszcze na studiach, obecnie pracuje w policji, w dziale prasowym. Jest bardzo oddany swej pracy, to natomiast rzutuje na ich życie rodzinne. Wydaje się, że jest szczęśliwy i spełniony. Jego rodzice mieszkają na drugim końcu Polski, dlatego rzadko ich odwiedzają, jednak w momencie, kiedy się pojawiają, dochodzi do konfrontacji sił między synową i teściową. Rozjemcą jest Artur, który na szczęście dostrzega chorą miłość swojej matki i stara się ochronić żonę.

Obydwoje kochają podróże, szczególnie na południe Europy, gdzie wędrują z plecakiem, snując plany na przyszłość, w których widzą siebie mieszkających w podwarszawskim Piastowie wraz z dwójką dzieci. Tworzą udany związek, dlatego już nie mogą się doczekać, kiedy przyjdzie na świat ich pierwsze, długo oczekiwane, dziecko. Wszystko jest gotowe na jego przyjęcie. Od początku nie chcą poznać płci dziecka, chcąc mieć niespodziankę po jego narodzinach. Jednak zaskoczenie, jakie ich spotkało tuż po porodzie, odcisnęło swoje piętno na dalszym ich życiu, które uległo radykalnej zmianie...

CZYTAJ FRAGMENT

RECENZJE (KLIK)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drogi Czytelniku, dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło, jeśli pozostawisz tu kilka życzliwych dla mnie słów :)