czwartek, 16 listopada 2017

DRUGIE URODZINY :)

Mój blog właśnie dzisiaj obchodzi swoje drugie urodziny, stąd ten post.

Na początku w ogóle nie sądziłam, że blog jest mi do czegoś potrzebny. Szczytem moich osiągnięć było założenia konta na Facebooku. Wcześniej uważałam, że jest mi ono do niczego niepotrzebne (teraz wiem, że to byłby największy błąd).

Nie miałam pojęcia, jak się prowadzi blog, co na nim pisać i jak to publikować, czyli sprawy techniczne. Tutaj z pomocą przyszła mi Krysia z Literackiego świata Cyrysi. Niemal poprowadziła mnie za rączkę, zdradzając wszystkie "tajniki" Bloggera, a że nie lubię być bezradna, to szybko zakasałam rękawy i zaczęłam działać. Później pomagała mi Klaudia z Nowych Horyzontów, która ma fantastyczny dar komponowania  pięknych grafik i nieraz podpowiadała mi, jak stworzyć coś wyjątkowego. Ostatnio pod tym względem bardzo mnie wspiera Hania z Nie oceniam po okładkach. Dziewczyny dziękuję Wam za poświęcony czas i zaangażowanie :)

Co do tematów, to również nie wiedziałam, o czym pisać, bo dopiero zaczynałam wydawać książki i nie miałam wielu materiałów. Trochę szłam na żywioł, czyli wrzucałam posty o tym, co dotyczyło książek, które aktualnie pisałam. Nie wiem, czy było to interesujące dla Czytelników, bo rzadko kiedy ktoś komentował, o czym bardzo marzyłam. To byłaby dla mnie wskazówka, czy zmierzam w dobrym kierunku. 

Z czasem zaczęłam dzielić się swoimi przemyśleniami i opiniami na temat przeczytanych przeze mnie książek. Teraz z perspektywy czasu wiem, że to był przełom w moim blogowaniu, bo mogłam się otworzyć, przełamać opory i zacząć wyrażać to, co myślę i czuję.

Po dwóch latach wiem, że...
1. lubię pisać krótkie, treściwe posty;
2. chcę pisać to, o czym sama chciałabym przeczytać u innego autora na blogu;
3. poszukuję inspiracji w komentarzach moich Czytelników;
4. marzę o tym, by Czytelnik do mnie wracał;
5. zrobię wszystko, by blog istniał jak najdłużej :)

piątek, 10 listopada 2017

PIĄTEK Z CYTATEM: OCZEKIWANIA

Zazwyczaj w życiu jest tak, że jeśli czegoś mocno chcemy, to akurat wtedy nic nam się nie udaje. I co wtedy? Można użalać się nad sobą. Można obwiniać o to wszystkich dookoła nas. Można się obrazić, tylko kto na tym najbardziej straci? Pytanie nie jest podchwytliwe...

Dlatego zamiast leżeć i z nadzieją wypatrywać przyszłości, trzeba zacząć działać. Wyjść do ludzi i próbować coś zmieniać w naszym podejściu do rzeczywistości, o czym przekonała się moja tytułowa bohaterka powieści Marzenia Kaliny (opis książki - KLIK)

piątek, 3 listopada 2017

PIĄTEK Z CYTATEM: POTRZEBA AKCEPTACJI

Każdy człowiek potrzebuje akceptacji, a już na pewno pragną jej nastolatkowie, którzy są w stanie bardzo wiele poświęcić, by ją zdobyć.

Dlaczego?

Tutaj powodów można wymieniać niemal bez końca: by nie być na uboczu, by nadążyć za grupą, by pokazać swoją pozycję, by się popisać przed innymi, by komuś dokopać, by udowodnić sobie i innym, że jest się najlepszym...

Wiadomo jednak, że nadzieje pokładane w nie tej osobie, co trzeba, mogą doprowadzić do nieprzyjemnych konsekwencji i co wtedy?

Lena bohaterka powieści Marzenia Kaliny przekonała się o tym na własnej skórze... 


piątek, 27 października 2017

PIĄTEK Z CYTATEM: WSPOMNIENIA

Czym są wspomnienia? 

Pewnie dla każdego z nas czymś ważnym, czymś, co buduje naszą osobowość, sprawia, że nabieramy doświadczenia i próbujemy nie popełniać tych samych błędów, choć czasem jest to wyjątkowo trudne. 

zapewne każdy z nas ma wspomnienia, które najchętniej zakopałby gdzieś głęboko i nigdy do nich nie wracał. Walcząc z demonami przeszłości, niestety często zapominamy o teraźniejszości...

Elżbieta, bohaterka Marzeń Kaliny, tak bardzo była pochłonięta wydarzeniami z przeszłości, że nie zdążyła pomyśleć o tym, co tu i teraz... (fragment - KLIK)