Wiem, że wiele osób nie lubi czytać fragmentów książki, ale prolog to co innego. To jedynie zarys tego, co będzie się działo na kartach powieści. Mam nadzieję, że wzbudzi w Was zainteresowanie i zachęci do postawienia wielu pytań, na które znajdziecie odpowiedzi podczas czytania całości "Wiosny w Ciechocinku". PROLOG "Popołudniowe niebo nad Skierniewicami zasłaniały pulchne chmury krztuszące się deszczem, gdy Ilona Kopińska, jak każdego dnia po wyjściu z biura głównej siedziby Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, wskoczyła do swej białej Toyoty Yaris z dużym przebiegiem i zapięła pasy bezpieczeństwa. Na chwilę zastygła w bezruchu, marząc o nudnym popołudniu. Coś jednak szeptało jej do ucha, że powinna o tym zapomnieć. Czekało na nią jeszcze sporo obowiązków, gdyż rano stwierdziła, że w lodówce oprócz światła i cienkiej warstwy lodu oraz kilku niepełnych słoiczków z dodatkami do dań nie ma niczego, co mogłaby podać do jedzenia dwunastoletniej córce. Spojrzała zmęczonym wzroki...
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje