Na zachętę publikuję pierwszy krótki fragment powieści z cyklu "Cztery pory roku" z serii sanatoryjnej, którą zdążyliście już poznać i polubić, a mnie nazwaliście Ambasadorką Turystyki Uzdrowiskowej, z czego niezmiernie się cieszę. "Ożywczy prysznic przyniósł jej ulgę, choć nie poprawił nastroju. Przebrana w dżinsy z szerokimi nogawkami i pasiastą bluzkę opinającą jej wysportowane ciało, udała się do gabinetu lekarskiego. Najpierw została przyjęta przez pielęgniarkę. Podwyższone ciśnienie nie dziwiło. Wszak poziom stresu nie malał od kilku dni. Potem odbyła miłą pogawędkę z doświadczoną lekarką, która doradziła jej, by w pierwszej kolejności zadbała o ciało, bo wtedy i głowa odpocznie. Zaproponowała jej kąpiele borowinowe, bicze szkockie i masaże na łóżku wodnym. – Ale przede wszystkim niech pani dużo spaceruje i poznaje nasze miasteczko, bo wiem, że przyjechała pani tu pracować – stwierdziła na koniec lekarka. – Niech ta praca jednak nie zajmie pani całego czasu, ...
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje