niedziela, 9 lipca 2017

LATEM O "UPALE" M. CISZEWSKIEGO

"Upał" to po "Mrozie" (moja opinia tutaj) druga powieść Marcina Ciszewskiego jaką przeczytałam i tym razem także  jestem zachwycona.


Autor świetnie nakreślił akcję, która wydaje się być realna do bólu (nawet pytałam męża, czy mecz Polska - Niemcy odbył się naprawdę w czasie ME). Bohaterowie z krwi i kości. Oczywiście bohaterscy policjanci mają wręcz nadprzyrodzoną umiejętność wyczuwania wszelkich kłopotów na kilometr, ale mnie to nie przeszkadza i sprawiło, że pochłonęłam książkę jednym tchem. 

W ogóle lubię czytać kontynuację, bo wtedy nie muszę budować nowego obrazu postaci, a jedynie go uzupełniać. W tym przypadku obok znanych postaci pojawiły się nowe, co jeszcze bardziej rozbudziło moją ciekawość. 


Niezmiennie zachwycił mnie język. Krótkie zdania w ciekawy i jasny sposób opisują rzeczywistość. Naprawdę nie potrzeba więcej.

Czytając tę powieść, jedynie utwierdziłam się w przekonaniu, że sama nigdy nie napiszę powieści sensacyjnej. Dlaczego? Bo ten gatunek wymaga ogromnej wiedzy operacyjnej, niuansów z zakresu informatyki czy pirotechniki. Uwielbiam o tym czytać, ale kompletnie się na tym nie znam, więc lepiej pozostawić to fachowcom...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drogi Czytelniku, dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło, jeśli pozostawisz tu kilka życzliwych dla mnie słów :)