środa, 7 grudnia 2016

CZY KRYTYKA MOŻE MOBILIZOWAĆ?

Pisanie jest zajęciem, które wymaga ode mnie skupienia i wyciszenia się, ale jak każdy mam chwile zwątpienia, dlatego potrzebuję wsparcia moich najbliższych. 

Uwielbiam też rozmawiać z zaprzyjaźnionymi blogerkami, które nie ustają w wysiłkach i wciąż mi powtarzają, że warto próbować. Mam też w swoim otoczeniu dwie przyjazne dusze, które znajdują czas i chęci, by czytać to, co napisałam i udzielać mi cennych wskazówek – Pani Ewo, Aniu – dziękuję za każde słowo bez względu na to, czy jest to pochwała, czy konstruktywna krytyka.

Ta ostatnia sprawia, że chcę więcej, lepiej, ładniej, więc takie uwagi motywują mnie pozytywnie, a przy tym jeśli robią to osoby, którym ufam i wiem, że nie mówią tego tylko dlatego, by mi dopiec, to nie mam z tym problemów. Przeciwnie, doceniam szczerość i chęć pomocy. 

Nie znoszę ignorancji i braku szacunku dla mojej pracy, więc na to się nie godzę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drogi Czytelniku, dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło, jeśli pozostawisz tu kilka życzliwych dla mnie słów :)