Wiem, że wiele osób nie lubi czytać fragmentów książki, ale prolog to co innego. To jedynie zarys tego, co będzie się działo na kartach powieści. Mam nadzieję, że wzbudzi w Was zainteresowanie i zachęci do postawienia wielu pytań, na które znajdziecie odpowiedzi podczas czytania całości "Wiosny w Ciechocinku".
PROLOG
"Popołudniowe niebo nad Skierniewicami zasłaniały pulchne chmury krztuszące się deszczem, gdy Ilona Kopińska, jak każdego dnia po wyjściu z biura głównej siedziby Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, wskoczyła do swej białej Toyoty Yaris z dużym przebiegiem i zapięła pasy bezpieczeństwa. Na chwilę zastygła w bezruchu, marząc o nudnym popołudniu. Coś jednak szeptało jej do ucha, że powinna o tym zapomnieć. Czekało na nią jeszcze sporo obowiązków, gdyż rano stwierdziła, że w lodówce oprócz światła i cienkiej warstwy lodu oraz kilku niepełnych słoiczków z dodatkami do dań nie ma niczego, co mogłaby podać do jedzenia dwunastoletniej córce.
Spojrzała zmęczonym wzrokiem w boczne lusterko, odmachała spieszącym do autobusu koleżankom z pracy i ostrożnie włączyła się do ruchu. Sunęła zatłoczonymi o tej porze ulicami miasta, mając nadzieję, że mimo wszystko zdoła jak najwcześniej wrócić do domu i przyrządzić późny obiad, zanim nastolatka przyjdzie z dodatkowej lekcji angielskiego.
Ucieszyła się, widząc, że ruch na drodze stał się płynny. Skręciła do pobliskiego dyskontu i już po chwili buszowała między półkami, napełniając wózek produktami spożywczymi. Nauczona panującymi w pandemii zasadami, promującymi rzadkie chodzenie do sklepów, nie traciła czasu na codzienne wizyty w piekarni czy spożywczym. Raz w tygodniu robiła większe zakupy. Chleb mroziła, a warzywa i owoce wytrzymywały do kolejnego tygodnia. Często bywało tak, że gdyby nie wmusiła w Zosię porcji witamin, musiałaby wszystko wyrzucić.
Uporawszy się z zakupami, przełożyła je do bagażnika i odstawiła wózek. Wówczas usłyszała dźwięk telefonu. Rzuciła się do przeszukiwania torebki, rozsuwając na boki jej zawartość. Wreszcie chwyciła smartfon i zerknęła na wyświetlacz. Natychmiast poczuła dławienie w gardle. Przełknęła ślinę, ale gdy się odezwała, nie poznała własnego głosu."
PREMIERA 11 MARCA 2026 r.

Super pozdrawiam 🤗❤️
OdpowiedzUsuń