"Marzenia Kaliny" - "MAŁE TĘSKNOTY"

W powieści przypominającej konstrukcją fragment dziennika przeplatają się ze sobą losy trzech bohaterek, które na pozór wszystko różni. Są w innym wieku i z różnym bagażem doświadczeń życiowych. Mają zupełnie inne zainteresowania oraz usposobienie. Tym, co je łączy, jest pragnienie posiadania rodziny, którą utożsamiają ze szczęściem.

Kalina Majchrzak młoda mężatka uwielbia dzieci, dlatego zdecydowała się podjąć pracę w przedszkolu. Ma kochającego męża i własny dach nad głową. Wydawać by się mogło, że nic więcej nie potrzeba młodym ludziom do szczęścia. Nic bardziej mylnego. Kalina marzy o byciu matką, zaś los odma iw jej tego przywileju. Z miesiąca na miesiąc ogarnia ją coraz większa rozpacz. Kolejne wizyty u specjalistów potwierdzają jej obawy. Nie zdoła w naturalny sposób zajść w ciążę. Kolejne zabiegi inseminacji nie dają oczekiwanych rezultatów. Wreszcie wraz z mężem decydują się na zabieg in vitro. Kalina w emocjach oczekuje na wyniki trzeciego zabiegu. Dzięki wsparciu męża nie poddaje się nawet wówczas, gdy jest przekonana, że próba zapłodnienia znowu się nie powiodła. Wreszcie nadchodzi dzień kontroli w przychodni lekarskiej…

Lena Skibińska jest nastolatką poturbowaną emocjonalnie przez los, jaki zgotowali jej rodzice. Aktualnie przebywa w rodzinie zastępczej, gdzie próbuje się zaaklimatyzować, jednak to wcale nie jest łatwe w obcym środowisku. Nie potrafi odnaleźć się wśród nastolatków podobnie jak ona uczęszczających do gimnazjum. Czuje się gorsza od nich i w taki sposób jest traktowana przez innych, nawet przez dyrektora szkoły czy pedagoga. Skrzywdzona przez najbliższych i osamotniona staje się łatwym celem dla człowieka, który zdaje się odczytywać i rozumieć jej potrzeby emocjonalne, choć w rzeczywistości chce wykorzystać jej niewinność. Dziewczyna nie dostrzega czyhającego na nią niebezpieczeństwa, wchodząc coraz głębiej w związek bez przyszłości…

Elżbieta Kos jest dojrzałą pięćdziesięcioletnią kobietą. W młodości studiowała w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, tam też spotkała mężczyznę, który odcisnął piętno na jej życiu. Dramatyczna decyzja dotycząca dziecka wciąż głęboko tkwi w jej podświadomości i nie pozwala normalnie funkcjonować, doprowadzając ją do próby targnięcia się na własne życie,  dlatego od kilku lat jest pod opieką psychologa i stara się uporządkować swoje życie wewnętrzne. Zrezygnowała z pracy zawodowej i oddała się swojej pasji, jaką jest malarstwo. Radość czerpie z pracy w plenerze, gdzie może obserwować różnych ludzi, choć główną inspiracją dla obrazów są jej przeżycia i emocje, które usiłuje przelać na płótno. Kiedy już sądzi, że jest w stanie zapanować nad własnym życiem, jej spokój mąci pojawianie się Tadeusza, który wygłasza referat na temat miłości i jej znaczenia w życiu człowieka, jednocześnie przyznając się do tego, że sam nigdy nikogo nie kochał. To stwierdzenie staje się iskrą zapalną…


Okrutny los drwi z kobiet, a feralny wypadek splata ich losy…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drogi Czytelniku, dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło, jeśli pozostawisz tu kilka życzliwych dla mnie słów :)