czwartek, 17 grudnia 2015

SUBIEKTYWNIE O KONKURENCJI, CZYLI RECENZJA POWIEŚCI ANETY SKARŻYŃSKI PT.: "WYSPY PIEPRZOWE"

W powieści pt.: „Wyspy Pieprzowe” spotkałam główną bohaterkę – swoją imienniczkę – Anetę, która marzy o tym, aby odnieść sukces jako śpiewaczka operowa i temu podporządkowuje swoje życie zawodowe. Aneta to bohaterka z krwi i kości. Ma wady i zalety, z których doskonale zdaje sobie sprawę. Ambitnie dąży do postawionego celu, choć co i rusz popada w tarapaty, które zazwyczaj mają swój happy end.

Autorce „Wysp Pieprzowych” udało się świetnie ukazać świat szeroko rozumianej sztuki. Artyści, w moim przekonaniu, to ludzie specyficzni i to pod wieloma względami. Oprócz talentu, ciężkiej pracy nad sobą, poświęcenia dla sztuki i dużej wrażliwości, dotykają ich codzienne bolączki: choroby, zazdrość czy nienawiść. A świadomość tego, że talent nie zawsze równa się sukces, nie dla wszystkich jest oczywistością…

Chociaż autorka nie skupia się na opisach przeżyć wewnętrznych, co początkowo bardzo mnie zdziwiło, bo sama piszę zgoła odmiennie, to bohaterowie wzbudzili moje zainteresowanie i stali się nad wyraz realni. Być może przyczynił się do tego również język, którym operują, a jest on taki, jak w codziennym życiu – bez ubarwień, ale również bez pomijania „niewygodnych” słów. Dominują dialogi, które sprawiają, że książkę bardzo szybko się czyta.

To, co naprawdę mnie uwiodło w tej powieści to fakt, że każdy rozdział zawiera jakąś zabawną, czasem dosadnie sformułowaną konkluzję na temat życia. Kilka z nich rzeczywiście ubawiło mnie do łez, czym wprawiłam w zdziwienie swoją rodzinę, bo przyznam szczerze nieczęsto mi się to zdarza…



Poniżej kilka cytatów, które szczególnie przypadły mi do gustu:


„Babcia twierdzi, że to myśli i uczucia kobiety tworzą mężczyznę, a gdy one stygną – znika przedmiot pożądania.” s. 56

„Prostota to siostra naturalności (…). Fantazja jest siostrą geniuszu (…).” s. 65

„Podobno wszystko, co dajemy innym, wraca do nas ze zwielokrotnioną energią, jak ten przysłowiowy bumerang.” s. 227




Pani Aneto, przyznam, że nie czytałam dwóch poprzednich części cyklu: „Wyspy …”, ale muszę to jak najszybciej nadrobić, bo jak wiadomo śmiech to zdrowie, a solidna porcja optymizmu jeszcze nikomu nie zaszkodziła. 

Więcej o Autorce i jej twórczości można przeczytać na stronie: anetaskarżyński.wix.com

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drogi Czytelniku, dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło, jeśli pozostawisz tu kilka życzliwych dla mnie słów :)