niedziela, 28 sierpnia 2016

MIEĆ PASJĘ JAK FREUD

To już moje trzecie spotkanie z twórczością Irvinga Stone'a i znowu nie zawiodłam się, choć liczba stron, na których opisuje życie Zygmunta Freuda, na początku odrobinę mnie przeraziła. Jednak kiedy już wgryzałam się, nie byłam w stanie oderwać się od lektury.

Pasje utajone to sfabularyzowana biografia ojca psychoanalizy i aż trudno uwierzyć, że przed nim nikt nie wierzył, że ludzka podświadomość jest w stanie wpływać na ciało, które uzewnętrznia chorobę.

To, co zwróciło moją uwagę, to fakt, że kolejny wielki człowiek (po Michale Aniele i Vincencie van Goghu), który przecierał szlaki, spotykał się z negatywnym odbiorem swojej pracy. Nierozumiany przez środowisko naukowe, które tak bardzo cenił, zszedł na margines, jednak nie poddał się. Pracując po dwanaście godzin dziennie, doskonalił metodę psychoanalizy i wbrew temu, co mówili inni lekarze, nie narzekał na brak pacjentów, którzy na własnej skórze przekonywali się o skuteczności jego metody "mówionej". Wychodząc z jego gabinetu, mieli poczucie, że wreszcie ktoś ich rozumie i pomaga im odnaleźć w swojej podświadomości głęboko skrywane lęki, obawy czy wstydliwe wspomnienia, które wpływają na ich życie.

Myślę, że Freud był w stanie przetrwać odtrącenie środowiska lekarskiego, kpiny ze strony grona naukowców i napaści na tle religijnym, ponieważ prowadził szczęśliwe życie rodzinne. Jego żona dawała mu wsparcie, rozumiała jego dylematy i doceniała pracowitość. Tylko dzięki temu mógł się skupić na pracy i wciąż poszukiwać nowych rozwiązań. 

Sama doskonale wiem, jak to jest, gdy tuż za mną stoi ktoś, kto szepce mi do ucha, że jestem w stanie zrobić więcej niż mi się wydaje. Nawet jeśli sama nie mam ochoty czegoś doprowadzić do końca, wiem, że jest ktoś, kto spodziewa się, że właśnie dopiszę kolejną stronę książki i to jest piękne. Dzięki temu zdecydowałam się napisać trylogię i nie zamierzam się poddać. Każdy dzień to kilka kolejnych stron, które dają mi mnóstwo satysfakcji i wiary we własne siły. 

Lęk przed wyzwaniami ogranicza nas i pozbawia naturalnej ciekawości świata, zatem do dzieła!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drogi Czytelniku, dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło, jeśli pozostawisz tu kilka życzliwych dla mnie słów :)