niedziela, 19 marca 2017

"PIĄTY BEATLES" NIE TYLKO MUZYCZNIE

Mariusz Czubaj ta autor, z którym spotkałam się po raz pierwszy, choć książka Piąty Beatles, którą właśnie przeczytałam, to czwarta część serii. Ale nie żałują, bo zgodnie z powiedzeniem, lepiej późno niż wcale.

Tytuł pozornie może świadczyć o tym, że jest to powieść, w której najważniejszym wątkiem jest muzyka. Otóż nie do końca. Główny bohater Rudolf Heinz kocha grać na gitarze, podobnie jak kolejne ofiary, które tracą życie w zadziwiających okolicznościach. Na pozór trudno doszukać się związku pomiędzy nimi, ale finał nieoczekiwanie pokazuje, jak ogromny wpływ na teraźniejszość ma nasza przeszłość i podejście do niej. Kiedy zaczęłam czytać powieść, nie wszystko mogłam zrozumieć. Przeszkadzały mi wtręty wyglądające na rodzaj wspomnień Rudolfa. Przestałam się więc na nich skupiać, zadając sobie pytanie, po co został wpleciony taki typ narracji. Na koniec okazało się, że taki zabieg był celowy i pokazał zupełnie inny aspekt osobowości profilera. Świetnie skrojona intryga, w której pozornie nic do siebie nie pasuje. Nieprzewidywalne zwroty akcji, gdzie łatwo pogubić się, kto jest dobrym, a kto złym charakterem. Wszystko to sprawia, że książka mnie oczarowała i sprawiła, że nie mogłam się od niej oderwać. Do tego napisana jest ładnym językiem, w którym brak długich, zbędnych opisów, które często tak bardzo spowalniają akcję, a jednocześnie niewiele do niej wnoszą, że nudzą czytelnika.

Już nie mogę doczekać się kolejnego spotkania z twórczością Mariusza Czubaja.


1 komentarz:

  1. Czytałam różne opinie na temat tej książki. Może się jednak jeszcze zastanowię i sięgnę po nią :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło, jeśli pozostawisz tu kilka życzliwych dla mnie słów :)