niedziela, 12 marca 2017

www.odroczone.nadzieje.blog

Pomysł wplecenia wątku z blogiem do powieści Odroczone nadzieje pojawił się już na samym początku i stąd też koncepcja tematyczna poszczególnych rozdziałów.

Chciałam, by moja bohaterka mogła w naturalny sposób wyrazić swoje myśli, odczucia, przemyślenia. Blog, który w tym wypadku pełni jednocześnie rolę pamiętnika, stał się jednocześnie rodzajem psychoterapii po odejściu matki, z którą miała dość szorstkie relacje. Jednak jej choroba zbliżyła jej do siebie. 

Dzięki wymyśleniu strony: www.odroczone.nadzieje.blog udało mi się urealnić bohaterkę, a pytania Czytelników o to, czy taka strona istniej, jedynie potwierdzają, że to był dobry pomysł. 

Pisanie fragmentów bloga było bardzo żmudne i czasochłonne. Wielokrotnie je poprawiałam i wciąż byłam niezadowolona. Mam jednak nadzieję, że wersja końcowa jest interesująca.

Początkowo powieść miała mieć też taki tytuł, ale ostatecznie stanęło na skróconej wersji i pozostały Odroczone nadzieje.

3 komentarze:

  1. Uważam, że pomysł na istniejącą stronę z blogiem jest bardzo dobrym rozwiązaniem. Czytając książkę na pewno sprawdziłabym, czy taka istnieje i co zawiera:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawa koncepcja na książkę. Ja również sprawdzam czy np. dane strony, utwory z książek istnieją :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło, jeśli pozostawisz tu kilka życzliwych dla mnie słów :)