niedziela, 7 maja 2017

E-BOOK VS. PAPIER

W czasach, kiedy ja zaczynałam swoją przygodę z książkami, nawet nie podejrzewałam, że technologia pójdzie tak daleko i będzie można czytać, nie dotykając papieru. 

W dzieciństwie często chorowałam i dlatego zostawałam w domu, wtedy rozkładałam na łóżku książki i czytałam je lalkom, później zakładałam im karty i bawiłam się w bibliotekę. Kolorowe okładki, czasem pożółkły papier sprawiały, że książka kojarzyła mi się z jakąś tajemnicą, zagadka, światem marzeń.

Wspominam to z sentymentem w świecie, gdzie słowo pisane dla niektórych nie ma żadnej wartości, ale wracając do e-booków, to są świetnym rozwiązaniem dla osób, które nie maja miejsca, żeby przechowywać książki. Poza tym łatwiej nosić jeden niewielki czytnik, niżeli książkę, czasem grubą, która nie mieści się do eleganckiej torebki na ramię. Świetnie, że są i takie możliwości techniczne.

Ja jednak wyrosłam na starej szkole i cenię sobie papier, którego można poczuć dotyk i zapach. Uwielbiam książki nowe, prosto z drukarni pachnące farbą i czekające na to, aż to ja je wezmę w dłonie. Też tak macie?

3 komentarze:

  1. Uwielbiam zapach papieru - trzymanej w dłoni historii. Wielbię piękne okładki, potem cieszę oko, gdy pozycja stoi na półce. Zdecydowanie jestem tradycjonalistką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem to podejście :) Mam dokładnie tak samo.

      Usuń
  2. Preferuję książki niż e-booki, choć i te elektroniczne przeczytam, ale w ostateczności i jeśli któryś ze znajomych poprosi o przeczytanie tekstu.

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło, jeśli pozostawisz tu kilka życzliwych dla mnie słów :)