"JESIEŃ W KRYNICY-ZDROJU" FRAGMENT 1

Na zachętę  publikuję pierwszy krótki fragment powieści z cyklu "Cztery pory roku" z serii sanatoryjnej, którą zdążyliście już poznać i polubić, a mnie nazwaliście Ambasadorką Turystyki Uzdrowiskowej, z czego niezmiernie się cieszę. 



"Ożywczy prysznic przyniósł jej ulgę, choć nie poprawił nastroju. Przebrana w dżinsy z szerokimi nogawkami i pa­siastą bluzkę opinającą jej wysportowane ciało, udała się do gabinetu lekarskiego. Najpierw została przyjęta przez pielęgniarkę. Podwyższone ciśnienie nie dziwiło. Wszak poziom stresu nie malał od kilku dni. Potem odbyła miłą pogawędkę z doświadczoną lekarką, która doradziła jej, by w pierwszej kolejności zadbała o ciało, bo wtedy i głowa odpocznie. Zaproponowała jej kąpiele borowinowe, bicze szkockie i masaże na łóżku wodnym.

– Ale przede wszystkim niech pani dużo spaceruje i po­znaje nasze miasteczko, bo wiem, że przyjechała pani tu pracować – stwierdziła na koniec lekarka. – Niech ta praca jednak nie zajmie pani całego czasu, bo mamy tu wiele pięknych miejsc wartych zobaczenia, jak również mnóstwo ciekawych historii do poznania.

– Pewnie wysłuchała pani niejednej takiej opowieści i niejedno złamane serce zostało w ośrodku – zażartowała Paulina, choć nie uniknęła kpiny w głosie.

Siedząca po drugiej stronie biurka kobieta spojrzała na nią zza szkieł i zmarszczyła brwi.

– Serce i głowę można stracić w każdym wieku, jeśli tylko człowiek ma odwagę otworzyć się na drugą osobę.

Paula zmarkotniała po tych słowach. Może i nie tryskała radością jak pozostali kuracjusze, ale miała swoje powody. I na pewno nie przyjechała tu po to, by szukać porywów serca. Dość się nasłuchała od znajomych matki, które bywały w takich ośrodkach i niejedno widziały. Dzięki nim i ona miała wyobrażenie o tym miejscu i może dlatego nie poj­mowała fenomenu programu telewizyjnego, o którym miała napisać artykuł. Zbyt dobrze znała realia, by nie wiedzieć, jak powstają takie produkcje i ile jest w nich prawdy. A teraz miała się przyczynić do tego, by pokazać wyimaginowany świat kuracjuszy wyruszających na poszukiwania miłości. Wiele w życiu widziała i coraz mniej zdarzeń mogło ją zaskoczyć, ale to nie oznaczało, że ot tak godziła się z nimi. A teraz będzie musiała odłożyć swój sposób myślenia i wejść w inne buty. Miała tylko nadzieję, że się nie potknie i nie nabawi bólu kręgosłupa, bo wtedy żadne zabiegi nie pomogą."

"Jesień w Krynicy-Zdroju"


Komentarze

"Marzenia Kaliny" - trailer

"W sieci uczuć" - trailer

"Odroczone nadzieje"-trailer