"JESIEŃ W KRYNICY-ZDROJU" FRAGMENT 2

Zapraszam do przeczytania fragmentu powieści "Jesień w Krynicy-Zdroju" dotyczącego wydarzeń opisanych w części historycznej, w której poznajemy życie w uzdrowisku oraz dylematy pewnego artysty.  


"– Udany wieczór? – odezwała się matka, gdy tylko zo­stali sami.

– Bardzo – przyznał, ale nie zamierzał kontynuować. O sprawach damsko-męskich wolał nie dyskutować z ro­dzicami. Znał ich poglądy, ale w tej kwestii był nieugięty. Sam chciał wybrać kobietę, której odda serce.

– Późno wróciłeś?

– Jak zwykle – odparł zdawkowo.

– Jakie plany na dzisiaj? – Emila starała się nie brać tego do siebie. – Może wynajmę kogoś, żeby ci wniósł przybory do malowania na Górę Parkową? W tej chwili niewielu tam turystów, ale jak niebawem otworzą kolej, to się zaroi od ludzi. Zasłonią widoki i zadepczą szczyt.

– Ile jeszcze tych pejzaży mam namalować, żebyś zrozu­miała, że to nie moja bajka? – zapytał, siląc się na łagodny ton. – Wolę tworzyć portrety.

Matka powoli przełknęła kęs pasztetu z gęsi i wytarła usta wykrochmaloną serwetą.

– Portrety czy akty? – szepnęła, nachyliwszy się nad stołem.

– A co za różnica?

– Nie uwłaczaj mojemu rozumowi i gustowi – wark­nęła. – Nie po to studiowałeś na najlepszej uczelni w kraju, żebyś teraz zajmował się… – Przerwała, nie wiedząc, jak oględnie wyrazić swoją dezaprobatę.

– Mamo, to wciąż sztuka i jako jej koneserka powinnaś się otworzyć na nowe doznania.

– Nie potrzebuję nowych doznań – fuknęła i poderwała się na równe nogi. Rzuciła serwetę na krzesło, ale zanim odeszła, nachyliła się nad stołem i wycedziła: – Marzę o tym, żeby móc ci zorganizować wystawę i z dumą pokazać twoje prace całemu światu. A ty robisz wszystko, żebym nie mogła się poczuć jak spełniony rodzic.

– Mamo, od dawna ci powtarzam, że artysta niedoce­niany za życia osiągnie większą sławę po śmierci.

– Nie bredź o śmierci, tylko zacznij tworzyć obrazy, które kogoś zainteresują. Toż nawet ten zawszony gamoń, co od lat szwenda się po Krynicy, miał już wystawę prac, i to w Pa­ryżu, choć w tym wypadku to słowo na wyrost – warknęła z rosnącym oburzeniem. – W czym ktoś taki jest lepszy od ciebie? – Wycelowała palec w pierś syna. – Powiem ci w czym. W tym, że ciągle coś bazgrze. Ni to ładne, ni to ciekawe, ale każdego dnia chwyta za pędzel czy kredki. A ty?

– A ja szukam natchnienia.

– I od lat nie możesz go znaleźć?

– Widocznie jest bardzo głęboko ukryte."

"Jesień w Krynicy-Zdroju"



Komentarze

"Marzenia Kaliny" - trailer

"W sieci uczuć" - trailer

"Odroczone nadzieje"-trailer