Zapraszam do przeczytania fragmentu powieści "Jesień w Krynicy-Zdroju" dotyczącego wydarzeń opisanych w części historycznej, w której poznajemy życie w uzdrowisku oraz dylematy pewnego artysty.
"–
Udany wieczór? – odezwała się matka, gdy tylko zostali sami.
–
Bardzo – przyznał, ale nie zamierzał kontynuować. O sprawach damsko-męskich
wolał nie dyskutować z rodzicami. Znał ich poglądy, ale w tej kwestii był
nieugięty. Sam chciał wybrać kobietę, której odda serce.
–
Późno wróciłeś?
–
Jak zwykle – odparł zdawkowo.
–
Jakie plany na dzisiaj? – Emila starała się nie brać tego do siebie. – Może
wynajmę kogoś, żeby ci wniósł przybory do malowania na Górę Parkową? W tej
chwili niewielu tam turystów, ale jak niebawem otworzą kolej, to się zaroi od
ludzi. Zasłonią widoki i zadepczą szczyt.
–
Ile jeszcze tych pejzaży mam namalować, żebyś zrozumiała, że to nie moja
bajka? – zapytał, siląc się na łagodny ton. – Wolę tworzyć portrety.
Matka
powoli przełknęła kęs pasztetu z gęsi i wytarła usta wykrochmaloną serwetą.
–
Portrety czy akty? – szepnęła, nachyliwszy się nad stołem.
–
A co za różnica?
–
Nie uwłaczaj mojemu rozumowi i gustowi – warknęła. – Nie po to studiowałeś na
najlepszej uczelni w kraju, żebyś teraz zajmował się… – Przerwała, nie wiedząc,
jak oględnie wyrazić swoją dezaprobatę.
–
Mamo, to wciąż sztuka i jako jej koneserka powinnaś się otworzyć na nowe
doznania.
–
Nie potrzebuję nowych doznań – fuknęła i poderwała się na równe nogi. Rzuciła
serwetę na krzesło, ale zanim odeszła, nachyliła się nad stołem i wycedziła: –
Marzę o tym, żeby móc ci zorganizować wystawę i z dumą pokazać twoje prace
całemu światu. A ty robisz wszystko, żebym nie mogła się poczuć jak spełniony
rodzic.
–
Mamo, od dawna ci powtarzam, że artysta niedoceniany za życia osiągnie większą
sławę po śmierci.
–
Nie bredź o śmierci, tylko zacznij tworzyć obrazy, które kogoś zainteresują.
Toż nawet ten zawszony gamoń, co od lat szwenda się po Krynicy, miał już
wystawę prac, i to w Paryżu, choć w tym wypadku to słowo na wyrost – warknęła
z rosnącym oburzeniem. – W czym ktoś taki jest lepszy od ciebie? – Wycelowała
palec w pierś syna. – Powiem ci w czym. W tym, że ciągle coś bazgrze. Ni to
ładne, ni to ciekawe, ale każdego dnia chwyta za pędzel czy kredki. A ty?
–
A ja szukam natchnienia.
–
I od lat nie możesz go znaleźć?
–
Widocznie jest bardzo głęboko ukryte."
"Jesień w Krynicy-Zdroju"

Komentarze
Prześlij komentarz
Drogi Czytelniku, dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło, jeśli po swojej wizycie pozostawisz tu kilka życzliwych dla mnie słów :)