Inspiracje i wariacje

Siadając do pisania, zastanawiałam się, czy ma to jakiś sens i czy ktokolwiek zechce to czytać. 

Tak naprawdę nigdy nie ma gwarancji, że jakikolwiek tekst kultury (muzyka, obraz, rzeźba, powieść) znajdzie swoich odbiorców. Jedni skrytykują zanim przeczytają kartę tytułową, inni powtórzą zasłyszaną opinię. Tacy już jesteśmy!!!

Człowiek jest jednak tak skomplikowaną postacią, że często to, co dla jednych wydaje się absurdem, w innych wzbudza fascynację. I całe szczęście, bo dzięki temu zachowujemy swój głęboki indywidualizm.

W rzeczywistość, w której przyszło nam żyć, każdy znajdzie swoje miejsce i odbiorców. Dlatego zamiast krytykować najpierw należy poznać to, co autor chce nam przekazać. Wówczas możemy wydawać opinię.


Jeśli masz ochotę na więcej, to zapraszam do odwiedzenia poniższych stron:

1 komentarz:

  1. Droga pani Aneto.
    Dziękuję za wspaniałe słowa, które stara się pani nam - czytelnikom- przekazać. Najgorsze jest to, że ludzie (nie wszyscy oczywiście) czytają książkę tak pobieżnie,a potem wystawiają opinie. A przecież diabeł tkwi w szczegółach.

    Ja sama dopiera zaczynam, więc wiem, że przede mną jeszcze wiele cierpkich słów, ale wierzę,że nawet krytyka może być pouczająca, bo wyciągamy z niej wnioski.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, dziękuję za odwiedziny. Będzie mi miło, jeśli pozostawisz tu kilka życzliwych dla mnie słów :)