wtorek, 26 września 2017

KRASIŃSKA KONTRA MUSSO?

Ostatnio na łamach Facebooka dyskutowaliśmy o tym, która z okładek moich książek podoba się Wam najbardziej. Zdania były podzielone i bardzo dobrze, bo dzięki temu właśnie każdy może zaleźć coś dla siebie. 


Jeżeli miałabym mówić o statystyce, to najwięcej osób wymieniło powieść "Szukając szczęścia". Rzeczywiście okładka jest w pewnym sensie oryginalna, ale przede wszystkim optymistyczna i przyjemna dla oka.

Ale niespodziewanie pojawiła się nowa informacja, jakoby okładka "W sieci uczuć" nawiązywała do okładki książki Musso "Uratuj mnie".


Nie trzeba być ekspertem, by stwierdzić, że na obydwu okładkach siedzi ta sama modelka. Zmieniło się jedynie tło i odrobinę poza dziewczyny. Tu nieskromnie zauważę, że na mojej okładce siedzi bardziej elegancko :)

Co poczułam, gdy się dowiedziałam o podobieństwie okładek? Chyba niedowierzanie i dziwną bliskość z autorem, którego twórczości dotychczas nie udało mi się poznać, choć słyszałam o niej wiele dobrego. To mnie na pewno zmotywuje do sięgnięcia po którąś z jego powieści. Ale okazuje się, że jest coś jeszcze, co nas łączy - zawód ;) Obydwoje jesteśmy nauczycielami :) Zbieg okoliczności?

niedziela, 24 września 2017

FRAGMENT "MARZEŃ KALINY"

Rozdział I 

KALINA 

Bezkresne, smoliste niebo zdawało się mocno na nią napierać, skutecznie ograniczając jej przestrzeń. Bezkształtne, ciężkie chmury kłębiły się wokół niby wygłodniałe sępy, w każdej chwili gotowe do ataku. Przesycone potem powietrze zdawało się zaciskać swe amorficzne palce wokół jej gładkiej szyi, na której gołym okiem można było dostrzec przyśpieszony puls. Dziesiątki, setki, tysiące dłoni falowało wokół jej ciała targanego strachem, skupiając się wokół miejsca, które kurczowo starała się osłonić nagimi ramionami. Usiłowała przypomnieć sobie dotyk tych dłoni i miała wrażenie, że każdą z nich już kiedyś spotkała. 

Skuliła się tak mocno na łóżku, że czuła przeszywający ból mięśni, które protestowały, broniąc się przed naciskiem. Nie miało to dla niej znaczenia. Widziała, że jest jedyną osobą, która jest w stanie ochronić swój największy skarb. Jeszcze mocniej podkurczyła nogi, brodą dotykając kolan. Słony pot spływał stróżkami po jej gładkiej twarzy i wsiąkał w cienką, bawełnianą koszulę nocną, pozostawiając na niej mokre plamy, tworzące swoistą mozaikę. Chciała się ukryć pod kocem przed napastliwym dotykiem dłoni, ale nie wyczuwała go wokół siebie, dlatego miotała się po łóżku jak ryba nagle wyjęta z wody przez rybaka, który jeszcze nie podjął ostatecznej decyzji, czy ocali jej życie. 

Nagle poczuła lekkie szarpnięcie. Nie miała siły się dłużej bronić. Bezwolnie się poddała, czekając na kolejny impuls. Wtedy w oddali usłyszała głos: 

– Kalina, Kalina. Obudź się. Musisz otworzyć oczy. 

Niechętnie podniosła ociężałą powiekę. Półmrok rozjaśniał wątły strumień światła, sączącego się z lampki stojącej na stoliku nocnym tuż obok łóżka. Nieprzytomnym wzrokiem rozejrzała się wokół. Poznawała niedawno urządzoną sypialnię; postawiła na minimalizm i nie pozwoliła Kamilowi wnieść tu niczego oprócz wygodnego łóżka, dużej, zasłaniającej całą boczną ścianę szafy w kolorze śmietankowym oraz dwóch niepozornych szafek nocnych. Na nic zdały się głośne protesty mężczyzny, gdy twierdził, że nie ma gdzie ustawić swojego rowerka stacjonarnego, z którym najchętniej by się nie rozstawał. Kalina zdecydowanie zamknęła drzwi do sypialni, a sprzęt do ćwiczeń ostatecznie wylądował na balkonie. 

W  wiszącym naprzeciw łóżka lustrze dostrzegła swoje odbicie. Krótkie blond włosy były posklejane. Przyśpieszony oddech tłumaczył rumieńce pojawiające się na policzkach. Przesiąknięta potem koszula nocna przykleiła się do ciała, podkreślając chudość trzydziestodwuletniego ciała. Przenikliwe i rozbiegane piwne oczy błyszczały w napięciu. 

– Boże, jak się wystraszyłam – zaczęła, wyraźnie wyczerpana, przecierając twarz chusteczką higieniczną, która leżała na stoliku. – Dobrze, że to tylko sen. 

– Kolejny w tym tygodniu – stwierdził Kamil i wstał, żeby wyjąć z szafy świeżą piżamę. – Musisz się uspokoić, bo nerwy mogą ci jedynie zaszkodzić. 

– Boisz się, że zabraknie mi piżam? – zażartowała, choć wcale nie było jej do śmiechu. – Myślisz, że to takie proste zapanować nad snami? Jeśli wiesz, jak to zrobić, to mi powiedz, bo jak widzisz, sama tego nie potrafię. 

– Przestań się przejmować, inaczej zwariujesz, a już na pewno niczego nie przyśpieszysz ani w niczym to nie pomoże – tłumaczył, pomagając jej się przebrać. 

– Wiem, ale nie potrafię zapomnieć o swoich emocjami. – Zapięła guzki od piżamy. – Tak bardzo chciałabym już wiedzieć… 

***

piątek, 22 września 2017

PIĄTEK Z CYTATEM: DECYZJE

Często jest nam trudno na coś się zdecydować. Miotamy się, szukając najlepszego wyjścia. Pukamy do kolejnych drzwi w poszukiwaniu nowych wyzwań i innych emocji. Czasem w tych poszukiwaniach zatracamy się, zapominając o tym, co najważniejsze, o tym co było nadrzędnym celem. 

A gdy przychodzi refleksja, jest już za późno na zmiany... Dlatego czasem po prostu trzeba odpuścić, by zacząć naprawdę żyć.



niedziela, 17 września 2017

KIM JEST KALINA?

Kalina Majchrzak to główna bohaterka powieści Marzenia Kaliny - młoda mężatka, która uwielbia dzieci, dlatego zdecydowała się podjąć pracę w przedszkolu. Ma kochającego męża i własny dach nad głową. Wydawać by się mogło, że nic więcej nie potrzeba młodym ludziom do szczęścia. Nic bardziej mylnego. Kalina marzy o byciu matką, zaś los odma iw jej tego przywileju. Z miesiąca na miesiąc ogarnia ją coraz większa rozpacz. Kolejne wizyty u specjalistów potwierdzają jej obawy. Nie zdoła w naturalny sposób zajść w ciążę. Kolejne zabiegi inseminacji nie dają oczekiwanych rezultatów. Wreszcie wraz z mężem decydują się na zabieg in vitro. Kalina w emocjach oczekuje na wyniki trzeciego zabiegu. Dzięki wsparciu męża nie poddaje się nawet wówczas, gdy jest przekonana, że próba zapłodnienia znowu się nie powiodła. Wreszcie nadchodzi dzień kontroli w przychodni lekarskiej…

Lena Skibińska jest nastolatką poturbowaną emocjonalnie przez los, jaki zgotowali jej rodzice. Aktualnie przebywa w rodzinie zastępczej, gdzie próbuje się zaaklimatyzować, jednak to wcale nie jest łatwe w obcym środowisku. Nie potrafi odnaleźć się wśród nastolatków podobnie jak ona uczęszczających do gimnazjum. Czuje się gorsza od nich i w taki sposób jest traktowana przez innych, nawet przez dyrektora szkoły czy pedagoga. Skrzywdzona przez najbliższych i osamotniona staje się łatwym celem dla człowieka, który zdaje się odczytywać i rozumieć jej potrzeby emocjonalne, choć w rzeczywistości chce wykorzystać jej niewinność. Dziewczyna nie dostrzega czyhającego na nią niebezpieczeństwa, wchodząc coraz głębiej w związek bez przyszłości…

Elżbieta Kos jest dojrzałą pięćdziesięcioletnią kobietą. W młodości studiowała w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, tam też spotkała mężczyznę, który odcisnął piętno na jej życiu. Dramatyczna decyzja dotycząca dziecka wciąż głęboko tkwi w jej podświadomości i nie pozwala normalnie funkcjonować, doprowadzając ją do próby targnięcia się na własne życie,  dlatego od kilku lat jest pod opieką psychologa i stara się uporządkować swoje życie wewnętrzne. Zrezygnowała z pracy zawodowej i oddała się swojej pasji, jaką jest malarstwo. Radość czerpie z pracy w plenerze, gdzie może obserwować różnych ludzi, choć główną inspiracją dla obrazów są jej przeżycia i emocje, które usiłuje przelać na płótno. Kiedy już sądzi, że jest w stanie zapanować nad własnym życiem, jej spokój mąci pojawianie się Tadeusza, który wygłasza referat na temat miłości i jej znaczenia w życiu człowieka, jednocześnie przyznając się do tego, że sam nigdy nikogo nie kochał. To stwierdzenie staje się iskrą zapalną…



Okrutny los drwi z kobiet, a feralny wypadek splata ich losy…

niedziela, 10 września 2017

W LABIRYNCIE PYTAŃ - "FINEZJA UCZUĆ"



Przemyślenia w czasie urlopu zaowocowały stworzeniem nowego cyklu zatytułowanego: W LABIRYNCIE PYTAŃ. Konkurs, a w zasadzie zabawa odbywała się na mojej stronie na Facebooku. Przez trzy dni mogliście zadawać pytania związane z moją pierwszą powieścią pt.: Finezja uczuć. Okazuje się, że lubicie wyzwania i nie boicie się pytać, co mnie bardzo ucieszyło :)








Dziękuję za wszystkie pytania. Dzisiaj wyłoniłam trzy, na które zaraz odpowiem, a autorów nagrodzę zestawem zakładek. Gratuluję serdecznie :)







IZA BELA: Skąd pomysł na treść?
Pomysł opisania historii miłości księdza i mężatki zrodził się dość spontanicznie. Wiele takich historii znałam z opowiadań innych osób, dlatego łatwo było mi wymyślać i wplatać kolejne wydarzenia tak, aby całość była ciekawa i oddawała emocje ludzi, których miłość zaskoczyła, wywracając ich dotychczasowe życie. 

MAŁGORZATA ROLLA: Dlaczego taki tytuł, a nie inny?
Tytuł pierwotnie brzmiał Zhańbiona i wydawał mi się wymowny i jednoznaczny. Na etapie redakcji tekstu zaproponowano mi zmianę. Zaczęłam się zastanawiać, ale nagle dostałam zaćmienia umysłu. Tak bardzo byłam zafiksowana na ten tytuł, że nie potrafiłam się od niego oderwać. Z pomocą przyszła mi koleżanka, która od pierwszej napisanej przeze mnie strony wszystko wnikliwie czytała, dając mi cenne wskazówki. I tak to Ania zasugerowała mi tytuł Finezja uczuć, który przypadł mi do gustu.

ELCIA BIENIEK: Czy ta finezja kluczy w labiryncie?
Finezja, rozumiana przeze mnie jako główna bohaterka, rzeczywiście kluczy w labiryncie życia i w pewnym momencie musi wybrać którąś z dróg. Ma świadomość, że doszła do muru i nie może dłużej czekać. Alicja ma świadomość, że każda z podjętych przez nią decyzji zrani kogoś z jej bliskich. Miota się zatem, usiłując znaleźć rozwiązanie, które będzie najmniej bolesne. Nie jest to jednak łatwe. Jeśli zatem lubicie być tarmoszeni emocjonalnie, to jest to powieść dla Was :)

piątek, 8 września 2017

"MARZENIA KALINY" - ZAPOWIEDŹ PREMIERY

Jesienią tego roku ukaże się pierwsza część sagi zatytułowana Marzenia Kaliny. 

W powieści przypominającej konstrukcją fragment dziennika przeplatają się ze sobą losy trzech bohaterek, które na pozór wszystko różni. Są w innym wieku i z różnym bagażem doświadczeń życiowych. Mają zupełnie inne zainteresowania oraz usposobienie. Tym, co je łączy, jest pragnienie posiadania rodziny, którą utożsamiają ze szczęściem. Kalina, Elżbieta i Lena z różnym powodzeniem walczą o szczęście, mając nadzieję na lepsze jutro. Paradoksalnie Kalina, która uwielbia dzieci i na co dzień z nimi pracuje, nie może zajść w ciążę. Elżbieta nie potrafi uwolnić się od wspomnień, Lena zaś poszukuje swojej tożsamości, obdarzając zaufaniem niewłaściwą osobę. 

Jeśli zastanawiasz się nad tym, czym jest rodzicielstwo i więzi rodzinne, to jest to książka właśnie dla Ciebie...

niedziela, 3 września 2017

M. CZUBAJ NIE ZWALNIA TEMPA

Czy czytaliście którąś z książek Mariusza Czubaja? Jeśli nie, a lubicie kryminały, to czas to nadrobić. Dzisiaj polecam Wam "Kołysankę dla mordercy" i o śpiewaniu tu bardzo niewiele...

Jak zawsze proszę Was o podzielenie się swoimi spostrzeżeniami pod postem.

Zapraszam :)