piątek, 27 stycznia 2017

PIĄTEK Z CYTATEM: DUSZA

Czasem trudno zrozumieć drugiego człowieka nawet, jeśli bardzo się staramy, a to, że obcujemy z nim na co dzień, sprawia, że tracimy czujność i przestajemy dbać o nasze relacje. A przecież tylko od nas zależy, jak je ułożymy...


piątek, 20 stycznia 2017

POWRÓT DO CYKLU: PIĄTEK Z CYTATEM

Pomyślałam, że od czasu do czasu warto przeczytać jakiś cytat. Być może pod jego wpływem choć przez moment przystaniecie i popatrzycie na świat z zupełnie innej, oczywiście lepszej, perspektywy. Tego zarówno Wam, jak i sobie bardzo życzę, bo czasem mam wrażenie, że życie przecieka mi przez palce, gnając do przodu jak oszalałe.


Co piątek będę publikować cytaty, które wybrały i opatrzyły zdjęciami Blogerki kochające literaturę i dzielnie wspierające mnie w pisaniu. 

Dziękuję, dziewczyny :)

środa, 18 stycznia 2017

WSPARCIE MILE WIDZIANE

Pisanie jest zajęciem, które wymaga ode mnie skupienia i wyciszenia się, ale jak każdy mam chwile zwątpienia, dlatego potrzebuję wsparcia moich najbliższych. Uwielbiam też rozmawiać z zaprzyjaźnionymi blogerkami, które nie ustają w wysiłkach i wciąż mi powtarzają, że warto próbować. Mam też w swoim otoczeniu dwie przyjazne dusze, które znajdują czas i chęci, by czytać to, co napisałam i udzielać mi cennych wskazówek – Pani Ewo, Aniu – dziękuję za każde słowo bez względu na to, czy jest to pochwała, czy konstruktywna krytyka.

sobota, 14 stycznia 2017

KONKURS WALENTYNKOWY

Moi drodzy, Walentynki to doskonała okazja do tego, by mówić o miłości, o czym często zapominamy zabiegani i zajęci życiem codziennym, dlatego proponuję Wam konkurs:

"Wymyśl hasło o miłości nawiązujące do którejś 
z moich książek"



Aby wziąć w nim udział, należy wymyślić własne hasło.
Nagrodą w konkursie jest powieść pt: „Odroczone nadzieje”.


piątek, 13 stycznia 2017

KIM JESTEŚ, CZYTELNIKU?

Pisząc, nie zastanawiam się nad grupą docelową. Po prostu piszę o tym, co mnie akurat fascynuje, zaskakuje lub najzwyczajniej w świecie wkurza. Myślę, że wiele osób ma podobne odczucia, dlatego problemy, które opisuję są im w jakiś sposób bliskie.

Wiem, że moje powieści czytają zarówno młode dziewczyny, jak i dojrzałe kobiety. I jak widać, mogą coś dla siebie znaleźć. Uwielbiam słuchać ich opinii, bo choć książka ta sama, to każdy Czytelnik potrafi dostrzec w niej coś zupełnie innego. I to jest dla mnie niesamowite, zadziwiające i nieprawdopodobne.

Trochę mnie dziwi, że mężczyźni tak bardzo się bronią przed czytaniem książek o trudnych życiowych wyborach. Może ktoś wie, dlaczego tak się dzieje? Nie wierzę, że nie kochają, nienawidzą czy najzwyczajniej w świecie nie są zazdrośni o swoje kobiety…


niedziela, 8 stycznia 2017

FREUD ZNOWU MNIE ZASKOCZYŁ

Niedawno pisałam o beletryzowanej biografii Zygmunta Freuda, którą napisał Irving Stone. Powieść ukazywała wielką osobowość człowieka, który opracowała podwaliny dla psychologii jako nauki. Na kartach książki śledziłam jego żmudne badania, stawianie hipotez i poszukiwanie sojuszników, którzy nie tylko rozumieliby i głosili jego poglądy, ale również potrafiliby je wykorzystać w pracy z pacjentami. Odrzucenie, którego doświadczył, wpędzało go w stany depresyjne i tu pojawia się inna powieść poddająca w wątpliwość tę teorię.

Moją uwagę przykuł tytuł: Kochanka Freuda. Byłam bardzo zaciekawiona, ile prawdy kryje się w powieści, dlatego zaczęłam ją czytać od końca i na początek zapoznałam się z uwagami autorek. Tak bardzo do mnie przemówiły, że zdecydowałam się przeczytać całość.

Powieść ukazuje marzenia, pragnienia i słabości Freuda, ale przede wszystkim jego ludzkie oblicze, w którym pożądanie wobec szwagierki przeplata się z przyziemnymi obowiązkami rodzinnymi i brakiem satysfakcji z pożycia intymnego z żoną. 

Kochanka Freuda jest mocno zakorzeniona w realiach, dlatego bez problemu przekonuje do teorii o romansie psychologa ze szwagierką, która mieszka w jego domu ponad czterdzieści lat, dając mu miłość, wsparcie, ale przede wszystkim stając się powiernicą snutych przez niego teorii naukowych. 

Polecam tę książkę każdemu, kto lubi czytać o silnych i niepokornych kobietach, które nie boją się łamać konwenansów. 

piątek, 6 stycznia 2017

BLASKI I CIENIE

W pracy pisarza najprzyjemniejszy jest moment postawienia ostatniej kropki w tekście. Wówczas schodzą ze mnie wszystkie emocje i mam poczucie spełnienia się, ale już następnego dnia siadam do poprawiania tekstu i widzę, ile jeszcze pracy przede mną. 

Drugim ulubionym momentem jest dzień premiery książki, kiedy czekam na opinie czytelników. Jednak najszczęśliwsza jestem wtedy, gdy odbieram przesyłkę i wyjmuję z niej książkę pachnącą farbą drukarską. 


Najtrudniejszy jest okres oczekiwania na wydanie książki i wiele niewiadomych związanych z wyglądem okładki, szatą graficzną i terminem premiery.

A później już tylko radość, ze znowu się udało :)

niedziela, 1 stycznia 2017

PISANIE TO NIE WYŚCIG!

Praca nad książką to nie tylko sam moment pisania, ale również godziny, dni, tygodnie poświęcone na zbieranie informacji na dany temat i obserwację ludzi. Czasem dopracowanie detali zabiera mnóstwo energii, ale wiem, że wnikliwy czytelnik na pewno to doceni. Oczywiście niekiedy trudno ustrzec się błędów czy niedociągnięć… 


Samo pisanie jest dla mnie najprzyjemniejszym etapem pracy nad tekstem. Wówczas to ja decyduję, w którym kierunku zwróci się moja postać i jakie zdarzenia wyeksponuję.  Trudno jednoznacznie określić czas, jakiego potrzebuję do tego, by powstała powieść, ponieważ nie zajmuję się tym zawodowo, tylko traktuję to jako hobby. Zatem nie siadam na osiem godzin przed komputerem, tylko wtedy, kiedy mam na to czas i ochotę. Polecam :)