wtorek, 29 grudnia 2015

ŻYCIOWE DYLEMATY W POWIEŚCI "SZUKAJĄC SZCZĘŚCIA"

Nie chciałabym sobie nawet wyobrażać sytuacji, którą opisałam w powieści "Szukając szczęścia", bo jest ona dramatyczna dla każdego rodzica. 



Nie dziwi agresja wobec lekarza, któremu przez dziewięć miesięcy ufamy i wierzymy, że robi wszystko jak najlepiej dla nas i naszego dziecka. Nagle okazuje się, że to wszystko kłamstwo, które w jednej chwili burzy nasz dotychczasowy świat.  Nie ma w tym nic złego, że ból miesza się z wściekłością i obawą o przyszłość.




Mam nadzieję, że ci, którzy cierpią na rozmaite choroby znajdą w powieści „Szukając szczęścia” wsparcie i zrozumienie, ale również chciałam zwrócić uwagę na rolę ludzi, którzy bezpośrednio zmagają się z chorobą osób im najbliższych. Jak każdego dnia mimo zmęczenia, zniechęcenia czy bezsilności podejmują trud życia i pomocy innym, a przy tym nierzadko nie tracą poczucia humoru i optymistycznego spojrzenia na życie. 

Podziwiam takie osoby...

wtorek, 22 grudnia 2015

SPRAWY ISTOTNE CZY NIE?

Od zawsze autorzy różnych tekstów kultury poruszali sprawy istotne dla społeczeństwa. Podobnie jest w moim przypadku. 


Dotykam spraw, które w jakimś stopniu są dla mnie istotne. Moi bohaterowie prezentują różne postawy wobec danego tematu i tu są wyrażone moje obiekcje i poglądy, których staram się nie narzucać innych. Raczej proponuję refleksję i odpowiedź na pytanie, co jak zrobiłbym czy zrobiłabym w danej sytuacji? To naprawdę pomaga i sprawia, że staję się bardziej empatyczna wobec ludzi, którzy mają inne poglądy na życie niż ja.




Nie czuję się osobą kompetentną do tego, żeby oceniać ludzi, ich działania czy wybory. Każdy  z nas kieruje się własnym rozsądkiem – podobnie moi bohaterowie, którzy na wskroś mają być ludzcy, dlatego często postępują wbrew zasadom, z którymi ja się utożsamiam i to właśnie jest niesamowite, bo dzięki temu mogę przejść i przeanalizować inne rozwiązania danej sytuacji, a przy tym niczym nie ryzykuję.

czwartek, 17 grudnia 2015

SUBIEKTYWNIE O KONKURENCJI, CZYLI RECENZJA POWIEŚCI ANETY SKARŻYŃSKI PT.: "WYSPY PIEPRZOWE"

W powieści pt.: „Wyspy Pieprzowe” spotkałam główną bohaterkę – swoją imienniczkę – Anetę, która marzy o tym, aby odnieść sukces jako śpiewaczka operowa i temu podporządkowuje swoje życie zawodowe. Aneta to bohaterka z krwi i kości. Ma wady i zalety, z których doskonale zdaje sobie sprawę. Ambitnie dąży do postawionego celu, choć co i rusz popada w tarapaty, które zazwyczaj mają swój happy end.

Autorce „Wysp Pieprzowych” udało się świetnie ukazać świat szeroko rozumianej sztuki. Artyści, w moim przekonaniu, to ludzie specyficzni i to pod wieloma względami. Oprócz talentu, ciężkiej pracy nad sobą, poświęcenia dla sztuki i dużej wrażliwości, dotykają ich codzienne bolączki: choroby, zazdrość czy nienawiść. A świadomość tego, że talent nie zawsze równa się sukces, nie dla wszystkich jest oczywistością…

Chociaż autorka nie skupia się na opisach przeżyć wewnętrznych, co początkowo bardzo mnie zdziwiło, bo sama piszę zgoła odmiennie, to bohaterowie wzbudzili moje zainteresowanie i stali się nad wyraz realni. Być może przyczynił się do tego również język, którym operują, a jest on taki, jak w codziennym życiu – bez ubarwień, ale również bez pomijania „niewygodnych” słów. Dominują dialogi, które sprawiają, że książkę bardzo szybko się czyta.

To, co naprawdę mnie uwiodło w tej powieści to fakt, że każdy rozdział zawiera jakąś zabawną, czasem dosadnie sformułowaną konkluzję na temat życia. Kilka z nich rzeczywiście ubawiło mnie do łez, czym wprawiłam w zdziwienie swoją rodzinę, bo przyznam szczerze nieczęsto mi się to zdarza…



Poniżej kilka cytatów, które szczególnie przypadły mi do gustu:


„Babcia twierdzi, że to myśli i uczucia kobiety tworzą mężczyznę, a gdy one stygną – znika przedmiot pożądania.” s. 56

„Prostota to siostra naturalności (…). Fantazja jest siostrą geniuszu (…).” s. 65

„Podobno wszystko, co dajemy innym, wraca do nas ze zwielokrotnioną energią, jak ten przysłowiowy bumerang.” s. 227


Pani Aneto, przyznam, że nie czytałam dwóch poprzednich części cyklu: „Wyspy …”, ale muszę to jak najszybciej nadrobić, bo jak wiadomo śmiech to zdrowie, a solidna porcja optymizmu jeszcze nikomu nie zaszkodziła. 

Więcej o Autorce i jej twórczości można przeczytać na stronie: anetaskarżyński.wix.com

wtorek, 15 grudnia 2015

RADOŚCI I SMUTKI W MOICH POWIEŚCIACH

W życiu już tak jest, że radości przeplatają się ze smutkami. 

  
W jednej chwili osiągamy jakiś mniejszy lub większy sukces, by po chwili płakać, bo właśnie skończył się nasz ukochany serial w telewizji. Chyba nie da się oddzielić radości od smutków i odwrotnie. Rzeczywiście piszę o życiu takim, jakie jest, bez ubarwiania, bo to Czytelnik łatwo wyczuje i na pewno nie przekona go taki tekst.  





W powieściach staram się zbilansować pozytywne i negatywne emocje, choć nie mam pewności, że to mi się udało…

piątek, 11 grudnia 2015

CYKL "PIĄTEK Z CYTATEM"

Udało mi się znaleźć kilka cytatów pochodzących z powieści "Finezja uczuć" i "Szukając szczęścia", które wydają mi się na tyle ciekawe, że chciałabym się nimi podzielić, dlatego wymyśliłam cykl: "PĄTEK Z CYTATEM". Co tydzień oczywiście w piątek będę zamieszczać kolejne cytaty na facebooku, a już dziś wszystkie propozycje znajdziecie w tym miejscu. 

Każda z myśli zestawiona jest ze zdjęciem miejsc, które udało mi się odwiedzić, więc mam nadzieję, że całość przypadnie Wam do gustu. A jeśli tak, to będę szczęśliwa, jeśli nadacie tym cytatom szeroki obieg i przyczynicie się do ich rozpowszechniania wśród swoich bliższych i dalszych znajomych. Ciekawa jestem odzewu i już nie mogę się doczekać piątkowych wieczorów :)



   

   

   

   

                                


                        





środa, 9 grudnia 2015

FINAŁ BOOK TOURU "FINEZJI UCZUĆ"

Przyznam szczerze, że nie sądziłam, iż ten konkurs aż tak bardzo mi się spodoba. Kiedy Krysia Meszka - autorka bloga LITERACKI ŚWIAT CYRYSI - poddała mi ten pomysł, wydawał mi się trudny do realizacji. Miałam obawy, czy ktoś zechce wziąć udział w takim konkursie. Po drugie miał to być swego rodzaju test dla samej powieści: Czy ktoś ją doceni? Czy komuś się spodoba? Czy ktoś dostrzeże w niej coś nowego?

Dzisiaj wiem, że to były niepotrzebne obawy. Zainteresowani zrecenzowaniem „Finezji uczuć” znaleźli się, a po przeczytaniu wyrazili wiele ciepłych słów pod moim adresem. Ale to, co mnie najbardziej cieszy to nowe znajomości, jakie dzięki temu nawiązałam.

Dorota Lińska – Złoch - PRZECZYTANKI

Anna Rosińska - KSIĄŻKOWE PODRÓŻE – PANNY A.

Karolina Tokarz - PRZECZYTANE NAD KAWĄ

Wiktoria Trebuniak - TYSIĄC ŻYĆ CZYTELNIKA

Agnieszka Wójcik – MYŚLI PORCELANOWEJ LALKI

Wszystkie blogerki, do których trafiła powieść, to osoby, które naprawdę kochają czytać książki i robią wszystko, aby zarazić swoim hobby innych, dlatego uważam, że jest to ogromny wkład w budowanie kultury czytelniczej i za to bardzo Wam dziękuję.

Mam nadzieję, że to dopiero początek naszych spotkań literackich…

piątek, 4 grudnia 2015

PREMIERA "SZUKAJĄC SZCZĘŚCIA"















Gdy rodzi się dziecko, świat dorosłych wywraca się do góry nogami. Euforia miesza się z lękiem przed nieznanym. A co w sytuacji, gdy okazuje się, że noworodek jest chory, a kolejne badania jedynie ujawniają następne wady u dziecka?
Ile trzeba mieć wewnętrznej siły i determinacji, aby wówczas pozostać RODZICEM...

Powieść już można kupić w księgarni internetowej Zaczytani.pl

A niezdecydowanym polecam pierwsze recenzje powieści:
Literacki Świat Cyrysi
Czytelnia mola książkowego
Nowe Horyzonty
Czytanie moja miłość